Apple Siri - czy można mówić o rewolucji?

2011-11-17

Trzeba by spytać Siri. To asystentka oparta na technologii rozpoznawania mowy, którą znajdziemy w najnowszym iPhonie 4S. Podejdźmy jednak do sprawy bardziej serio.

Wielu Amerykanów kupuje nowego iPhone'a 4S nie dlatego, że ma wydajniejszy procesor czy lepszej jakości moduł foto-wideo i pstryka dobre zdjęcia. Najbardziej przyciąga oprogramowanie, a konkretnie Siri, wirtualna asystentka. Apple zgotowało małą rewolucję i wprowadziło coś zupełnie nowego, co może zmienić sposób, w jaki obsługujemy elektronikę użytkową. 


Apple Siri


Siri jest określane przez Apple jako "inteligentny asystent" i w skrócie spisuje się naprawdę świetnie, robiąc piorunujące wrażenie nie tylko na użytkownikach, ale także specjalistach z branży.

Siri może słuchać „naturalnego języka”, czyli wyrazów wypowiadanych w taki sposób, jak gdybyśmy mówili do innej osoby, a nie do komputera. Rozpoznaje prośby, potrafi odpowiadać na pytania i świetnie wykonuje powierzone zadania, odpowiadając na nie jak profesjonalna prywatna sekretarka. Ale nie chodzi tylko o to, że Siri potrafi zrozumieć, co mówi użytkownik.

Oprogramowanie może również zrozumieć kontekst wypowiadanego zdania, więc gdy spytasz, czy może ustawić budzik na twoim telefonie, Siri zapyta: na którą godzinę? I ponownie: nie musisz mówić bardzo wolno i głośno, w taki sposób, jakbyś chciał składać wyrazy z drukowanych liter. Możesz mówić zwyczajnie, jak do drugiej osoby.


Siri iPhone 4S



Jeśli poprosisz Siri o przełożenie terminu spotkania, nie tylko sprawdzi czy dany termin jest wolny i nie wywoła małego konfliktu w kalendarzu. Poprowadzi cię jak mały przewodnik po kalendarzu, aż dojdziecie do porozumienia i wybierzesz dla siebie dogodny termin.

Siri bez trudu znajdzie również kina, które są akurat w pobliżu, czy też podpowie jak trafić do domu z miejsca, w którym aktualnie przebywasz. Rozpoznaje członków rodziny i współpracowników, z którymi często rozmawiasz. Wie, kiedy są urodziny poszczególnych osób, rocznice, czy też inne ważne imprezy.

Oto jeden z przykładów małego chatu z asystentką Siri:

Ja: Schedule an appointment with Jack for 3:30 p.m.

Siri: Okay, here’s your meeting. Note that you already have a meeting that overlaps with this. Should I schedule it anyway?”

Ja: Change the time.

Siri: Okay, what’s the new time and date for this meeting?


Kiedy okazało się, że spotkania ponownie się nakładały, poprosiłem Siri o całkowite anulowanie go, a ta spytała mnie, czy chcę je wykreślić z kalendarza. Wszystko odbyło się w ciągu kilkudziesięciu sekund, a dodatkowo sprawiło, że czułem się zwyczajnie - jakbym rozmawiał z inną osobą.


Siri


Być może jeszcze ciekawsze jest, że Siri wykorzystuje Yelp i Wolfram Alpha (wyszukiwarkę, która znajduje fakty zamiast stron internetowych). Jeśli więc spytasz o to, jak dużo złotówek to 45 dolarów, uzyskasz natychmiastową odpowiedź na podstawie aktualnego kursu. A gdy spytasz ile kubków wody to galon, Siri ponownie cię zaskoczy i poda właściwą odpowiedź. I najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie musisz mówić jak do robota, zmieniać tonu czy czegokolwiek innego. Z Siri rozmawia się jak ze znajomą.


Era Post-PC


Widać to doskonale na przykładzie iPada, jednak i tak napiszemy: Apple obecnie skupia się na tym, że komputery stacjonarne to już zamierzchłe czasy i coś innego musi zająć ich miejsce. Siri sprawia wrażenie jednej ze składowych części procesu „zanikania komputerów dinozaurów”.

Nie wszystko w przypadku technologii Siri jest jednak perfekcyjne. Wykorzystuje łączność internetową, aby udzielać odpowiedzi, więc w wielu przypadkach nie będziesz mógł skorzystać z pomocy asystentki. Ciągle Siri znajduje się także w fazie beta, co oznacza, że zdarzają się drobne potknięcia. Poza tym, tylko najnowszy iPhone może korzystać z Siri, co jest sztucznym ograniczeniem wprowadzonym tylko po to, aby dać klientom jeszcze jeden argument zachęcający do zakupu iPhone’a 4S.


Siri


Gdyby tego było mało, echem wciąż odbija się fakt, że Apple nie zaprezentowało kompletnie nowego iPhone’a po 16 miesiącach od wprowadzenia na rynek iPhone’a 4.

Czy posiadacze iPhone’a 4 powinni przesiąść się na iPhone’a 4S? Jeśli ktoś potrzebuje o wiele wydajniejszego smartfona, bo np. wykorzystuje go w roli przenośnej konsoli do gier, albo jest gigantycznym foto-amatorem, który rejestruje zdjęcia tylko telefonem - wówczas będzie to dobry wybór. Sam telefon niestety nie jest aż tak innowacyjny, aby zmieniać „czwórkę” na wersję z dopiskiem „S”. A Siri, jeśli o tym jeszcze nie pisałem, nie mówi po polsku, więc z jej pomocy skorzystają tylko ci, którzy dobrze opanowali angielski.

Oceń newsa: 00

Komentarze czytelników

Aktualności według kategorii