Dlaczego burze mózgów się nie sprawdzają

2011-04-19

Burza mózgów może być owocna jeśli zostanie odpowiednio przeprowadzona. Obalamy 3 mity i przedstawiamy porady ekspertów.

Technika wywodząca się z psychologii społecznej, która ma na celu doskonalenie decyzji grupowych, zwana burzą mózgów, niekoniecznie musi się sprawdzać.

Jeśli chcesz przeprowadzić burzę mózgów, odrzuć powszechne mity i opieraj się na sprawdzonych metodach wypracowanych przez firmę McKinsey & Co.

Mit: im więcej pomysłów, tym lepiej.

O wiele lepszym podejściem jest metoda "o wiele więcej dobrych pomysłów, tym lepiej". Burze mózgów są zbyt otwarte na wszelkie pomysły i przynajmniej na początku każdy z nich jest traktowany na równi. Ostatecznie wiele propozycji wędruje później do kosza jako zupełnie bezużyteczne, ponieważ są poza możliwościami i ograniczeniami przedsiębiorstwa.

Zaleca się, aby wprowadzać do burzy mózgów pewne ograniczenia. Na przykład, można założyć, że wdrożenie pomysłów nie może być droższe niż 15 000 zł lub muszą one szybko wygenerować zwrot kosztów. Wprowadzając pewne ograniczenia można sprawić, że sesja burzy mózgów będzie bardziej praktyczna i dla wielu osób nie przemieni się w stratę czasu i fantazjowanie.

Mit: grupa ludzi pracujących razem może wpaść na lepszy pomysł niż jedna osoba.

Liczne badania wykazują, że jest odwrotnie. "Grupy składające się z indywidualistów proponowały więcej i bardziej oryginalnych pomysłów, jak również były bardziej skłonne do wybrania oryginalnych pomysłów niż osoby znajdujące się w jednym pomieszczeniu na sesji burzy mózgów. Dzieje się tak, ponieważ na takich sesjach często dochodzi do sytuacji, kiedy pada jakiś pomysł, a inne osoby albo go popierają, albo krytykują, nigdy zaś nie proponują własnych.

Eksperci radzą, aby osoby biorące udział w burzy mózgów przychodziły na sesję przygotowani - już z pomysłami, które następnie przedstawią. Ewentualnie można każdej osobie dać kartę papieru i długopis, aby zapisała swoje pomysły bez wkładu ze strony innych, a następnie poddała je pod dyskusję.

Mit: najlepsze pomysły naturalnie wypływają na powierzchnię, kiedy dyskusja jest otwarta i nikt nikogo nie ocenia.

Otwarte burze mózgów mają wiele problemów, rozpoczynając od faktu, że ludzie rozmowni i bardziej pewni siebie (tendencja do dominacji w rozmowie) często zagłuszają innych, niezależnie od tego czy ich pomysły są lepsze, czy nie.

Warto stosować pewne reguły związane z dyskusją podczas burzy mózgów. Zaleca się, aby zadawać pytanie wśród grupy ludzi, po czym każdy członek spotkania ma szansę zaproponować swoje sugestie i poprawki bez komentarzy lub przerywania od innych osób. Jedna osoba spisuje wszystkie przemyślenia i dopiero potem są one poddawane otwartej dyskusji.

Burza mózgów może być bardzo owocna, niemniej warto się do niej odpowiednio przygotować. Wychodzenie z założenia, że to "otwarta" dyskusja "bez ograniczeń", w której wszystko można powiedzieć i zaproponować jest błędne. Nawet tego typu sesje powinny być w pewnym stopniu zorganizowane. Wiele osób nie potrafi pracować ad hoc, niektórzy nie chcą proponować rzeczy niemożliwych do realizacji, ponieważ chcą uniknąć oceny innych i nie chcą się ośmieszyć. Inni - zbyt dominujący w rozmowie - niepotrzebnie zagłuszają i przerywają innym.

Oceń newsa: 00

Komentarze czytelników

sl@mmer 2011-04-19, 13:06

U mnie w pracy wiekszosc burzy mozgow polega na tym, ze mamy niesamowite wrecz wizje i ustalenia, a potem - tak po tygodniu - wszyscy o tym zapominaja, natomiast po miesiacu to juz w ogole historia i okazuje sie, ze spotkanie bylo strata czasu. ;)

Dekard 2011-04-20, 00:04

No popatrz, mój znajomy ma dokładnie to samo ;) Mają więcej pomysłów niż są w stanie zrealizować.

tlkj86 2011-04-21, 13:24

Wiele osób zapomina po prostu, że do wszystkiego należy podejść w sposób adekwatny do problemu - chyba że burza mózgów będzie traktowana jako forma rozrywki w trakcie pracy... wtedy można sobie wymyślać co się chce i jak długo się chce :D

Aktualności według kategorii